Cena wielojęzyczności

Okazuje się, że wielojęzyczność jest w cenie, a na pewno oznacza wartość dla danej osoby, społeczności czy firmy. Naukowcy stwierdzili, że może pobudzić wzrost gospodarczy. Specjaliści World Economic Forum wskazują – kraje, które aktywnie pielęgnują różne języki czerpią wiele korzyści, od niezwykle zadowalającego eksportu po bardziej innowacyjną siłę roboczą. Co ciekawe, Szwajcaria przypisuje 10% swojego PKB dziedzictwu wielojęzyczności. Kraj ma 4 języki narodowe: niemiecki, francuski, włoski i starożytny język łaciński o nazwie Romansh.

Szukasz dobrego tłumacza, z którym współpraca to gwarancja jakości i terminowości? Zastanawiasz się, gdzie szukać kandydatów odpowiadających twoim kryteriom? Skonsultuj się z renomowanym biurem tłumaczeń, które pomoże ci nawiązać kontakt z właściwym ekspertem.

Języki napędzają gospodarkę?

Skąd bierze się przekonanie, że wielojęzyczność dobrze wpływa na gospodarkę? Być może wynika to z prostego faktu, pomagają one budować komunikację z potencjalnymi klientami, a to napędza handel.

  • Jak pokazują przykłady podawane przez World Economic Forum, małe i średnie przedsiębiorstwa w Szwecji, Niemczech, Danii i Francji, które inwestowały więcej w języki, były w stanie eksportować więcej towarów.

  • Niemieckie firmy inwestujące duże kwoty w wielojęzyczny personel, dodały aż 10 krajów do listy tych, na które trafiają ich produkty i usługi.

  • Z kolei, ci, którzy włożyli mniej pieniędzy w języki i wielojęzyczność, stwierdziły, że przez to przegapiły swoje szanse.

Od dawana wiadomo, że języki mają indywidualne korzyści dla każdego z nas, ale ich wpływ na gospodarkę jest coraz bardziej dostrzegalny i doceniany. Najbardziej więc poszukiwani tłumacze, to ci, których uznaje się za pewną inwestycję w sektory, w których obecne są najpopularniejsze języki na świecie.

Więcej zer na twoim koncie?

World Economic Forum przytacza przykład osób pracujących na Florydzie w Stanach Zjednoczonych. Tamtejsi pracownicy posługujący się angielskim oraz hiszpańskim zarabiają o 7000 USD rocznie więcej niż ci, którzy mówią tylko po angielsku. To nie przypadek! Znajomość tego drugiego języka zwiększa ich konkurencyjność na rynku pracy i sprawia, że są postrzegani jako ci bardziej użyteczni pod względem nawiązywania komunikacji z potencjalnymi klientami.

Z badań kanadyjskich wynika, że dwujęzyczni mężczyźni zarabiają o 3,6%, a kobiety o 6,6% więcej niż ich rówieśnicy z Anglii. Co ciekawe, część z tych osób nawet nie używa druga języka w pracy. O co więc tu chodzi? Ten ewenement przez naukowców jest postrzegany tak, że znajomość drugiego języka to oznaka siły poznawczej i dobrego wykształcenia.

Ucz się języków, a twój mózg będzie w lepszej formie!

Naukowcy podkreślają, że wielojęzyczność jest korzystna dla zdrowia mózgu, opóźniając wystąpienie demencji. Jest to również związane z lepszą zdolnością do koncentracji i przetwarzania informacji. Efekty są najsilniejsze u ludzi, którzy byli wielojęzyczni od najmłodszych lat, ale później zdobywanie języków nadal miało znaczenie.

Chcesz nawiązać współpracę z tłumaczami specjalizującymi się w najbardziej popularnych językach świata? Pracujesz nad dużym projektem i liczysz na pracę z kilkoma ekspertami? Porozmawiaj o swojej sprawie z renomowanym biurem tłumaczeń, to najszybszy krok, aby zamiary zmienić w realne działania.

Najbardziej pożądane języki

Według danych Ethnologue ponad ¼ z nas mówi jednym z trzech najbardziej popularnych języków świata. Te trzy języki to ponad 2 miliardy ludzi.

  • Chiński – 1,284 mln,

  • Hiszpański – 437 mln,

  • Angielski – 372 mln,

  • Arabski – 295 mln,

  • Hindi – 260 mln,

  • Bengalski – 242 mln,

  • Portugalski – 219 mln,

  • Rosyjski – 154 mln,

  • Japoński – 128 mln,

  • Lahnda – 119 mln.

Dane za Statista z 2017 roku

Chiński królem!

Chiński wraz ze wszystkimi swoimi odmianami jest niekwestionowanym królem. Nie powinno to jednak nikogo dziwić. Jest to ojczysty język dla prawie 1,3 mld ludzi! Do tego dochodzi ok. 194 mln osób, dla których jest to drugi język (dane za Ethnologue z 2017 roku).

Boom na Chiny sprawił, że wiele firm zobaczyło tam swoją szansę na sukces. Tak ogromny rynek, to potężna ilość potencjalnych klientów, których nie sposób zignorować. Wystarczy uświadomić sobie, że ¼ Internetu to użytkownicy z Państwa Środka, aby zobrazować sobie ogromne możliwości dla przedsiębiorców. W tym momencie rodzi się też ogromne zapotrzebowanie na tłumaczy, którzy specjalizują się w chińskim i jego poszczególnych odmianach.

  • Obszarowo obejmuje m.in.: Chiny (w tym: Hong Kong, Makau, Tajwan), Koreę Południową, Koreę Północną, Wietnam, Singapur, Filipiny, Kambodżę czy Malezję,

  • oficjalnym językiem Chińskiej Republiki Ludowej jest standardowy język chiński określany jako standardowy język mandaryński,

  • wśród dialektów wymienia się: mandaryński, wu, min, yue,

  • jest najstarszym pisanym językiem na świecie,

  • ma 3 systemy pisania: uproszczony, tradycyjny i nieformalny slang lub chiński fonetyczny.

Drugie miejsce na podium – hiszpański

  • Dla ok. od 437 do 500 mln użytkowników jest to język ojczysty, a dla ok. 100-150 mln drugi język,

  • jego lokalne odmiany to: baskijski, kataloński, aranes i galicyjski,

  • używany jako język urzędowy m.in. w: Argentynie, Chile, na Kubie czy w Meksyku,

  • jest też jednym z oficjalnych Unii Europejskiej, Unii Afrykańskiej czy ONZ,

  • posługują się nim także mieszkańcy krajów tj. np.: Brazylia, Andora, Filipiny czy Izrael,

  • uczy się go 70% młodzieży we Francji,

  • od 20 do 46 mln studentów w ponad 90 krajach posługuje się właśnie hiszpańskim,

  • to drugi język portali społecznościowych, tj. Twitter czy Facebook,

  • ponad 8% wszystkich stron w Internecie jest właśnie hiszpańskojęzycznych.

Trzecie miejsce na podium – angielski

  • Według Ethnologue dla 372 mln użytkowników jest to język ojczysty, a dla ok. 612 mln drugi język,

  • jest powszechnie używany w Wielkiej Brytanii, USA, Irlandii, Kanadzie, RPA, Australii i w Nowej Zelandii,

  • obszarowo obejmuje: Afrykę, Amerykę Południową, Amerykę Północną, Australię i Oceanię, Azję i Europę,

  • język urzędowy m.in. w Belize, Irlandii, Nigerii, na Samoa czy w Trynidadzie i Tobago,

  • jeden z języków oficjalnych ONZ, NATO czy UE,

  • ma wiele odmian terytorialno-etnicznych: amerykańską, australijską, południowoafrykańską, indyjską, jamajską,

  • wewnątrz angielszczyzny na Wyspach Brytyjskich są odmiany tj. szkocka czy irlandzka oraz dialekty tj. np.: Estuary English, Cockney czy Geordie.

Języki bez prawa głosu?

Wyżej wymienione języki napędzają biznes, gospodarkę i sprawiają, że tłumacze specjalizujący się w nich mają ręce pełne roboty. Są jednak i te, których liczba użytkowników jest tak niewielka, że aby nie powiedzieć maleńka.

Czy mieliście świadomość, że istnieje ok. 1000 języków, którzy mają od 100 do 999 użytkowników? Mało tego, zagrożonych wymarciem jest 152 języki w Australii i Oceanii, 182 języki Indian amerykańskich, etnolekt wilamowicki w Polsce, języki khoisan w południowej Afryce, język liwoński na Łotwie oraz języki lapońskie w Szwecji, Norwegii i Rosji.

Wybierając tłumacza pamiętaj, że profesjonalizm tego specjalisty zadecyduje o sukcesie lub niepowodzeniu twoich działań. Chcąc zmniejszyć ryzyko współpracy z kimś, kto nie jest w 100% najlepszym ekspertem w twojej dziedzinie, najlepiej skorzystaj z zasobów renomowanego biura tłumaczeń.